Tracker ruchu MRR
Pojedyncza liczba MRR nie mówi prawie nic. Te same 74 000 mogą należeć do firmy, która co miesiąc dokłada 6 000 i traci 3 000, albo do takiej, która dokłada 500 i nie traci nic — a przyszłość mają zupełnie inną. Ten tracker rozkłada ruch na pięć części.
Pierwszy arkusz prowadzi dwanaście miesięcy. Nowych, ekspansję i reaktywację wpisujesz sam; kontrakcja i churn liczą się od MRR otwarcia według dwóch stawek u góry, bo obie rosną razem z wielkością — i o to właśnie chodzi. MRR zamknięcia staje się otwarciem kolejnego miesiąca, więc kumulowanie widać, a nie zakłada się go.
Wychodzą z tego trzy wskaźniki. Net revenue retention pyta, co robi istniejąca baza sama z siebie, jeszcze przed pierwszą nową sprzedażą: powyżej 100% rośnie samodzielnie, a w przykładzie wynosi 97,3%, czyli nowa sprzedaż musi najpierw zasypać lukę. Gross revenue retention pomija ekspansję i nigdy nie przekracza 100%. Quick ratio dzieli wszystko zyskane przez wszystko utracone — tutaj 1,54 wobec 41 242 utraconych w roku.
Drugi arkusz pokazuje to, czego większość trackerów nie pokazuje. Przyrosty to kwota, a straty to procent, więc MRR nie rośnie w nieskończoność przy stałym tempie sprzedaży: zbiega do przyrostów podzielonych przez tempo strat. W przykładzie to 5 600 przez 5,6%, czyli dokładnie 100 000 — a po dwunastu miesiącach firma przeszła już 74% tej drogi. W dziale sprzedaży nic się nie zmieniło; po prostu arytmetyka dogoniła.
To odwraca rozmowę o wzroście. Podwojenie pułapu oznacza albo dokładanie co miesiąc kolejnych 5 600 nowego biznesu, albo zmniejszenie tempa strat o połowę, a tabela wycenia obie drogi, żeby było widać, którą taniej kupić. Finmap utrzymuje stronę przychodową w ryzach, oddzielając przychód powtarzalny od prac jednorazowych, więc MRR, który mierzysz, naprawdę się powtarza.


