Szkoda, że nie wiedziałem tego wcześniej
Finanse

Jak ustalić cenę, żeby nie pracować na stratę

Julia Polinyak
Julia Polinyak
Financial expert at Finmap

Pytanie „ile mam za to policzyć” właściciele firm rozstrzygają błyskawicznie. Rzucają okiem na konkurencję, doliczają coś do kosztu, zaokrąglają do ładnej liczby. Cena jest, sprzedaż idzie, wszyscy zadowoleni.

A potem miesiąc zamyka się na zero albo na minusie, mimo że sprzedaż była naprawdę dobra. Powód niemal zawsze jest ten sam: w cenie nie uwzględniono wszystkich kosztów. Policzono materiały, a zapomniano o reszcie — i każda sprzedaż po cichu zabierała pieniądze, zamiast je przynosić.

Cena to nie „tyle, ile mi nie szkoda wziąć” ani „tyle, ile bierze sąsiad zza rogu”. To liczba, która musi pokryć wszystkie koszty związane z danym produktem i jeszcze zostawić zysk. Żeby do niej dojść, trzeba najpierw uczciwie policzyć, ile ten produkt naprawdę kosztuje.

Dlaczego wycenianie „jak konkurencja” jest niebezpieczne

Nie wiesz, co siedzi w cenie kogoś innego. Może konkurent ma tańszy czynsz, własny warsztat, a może też sprzedaje ze stratą i niedługo zamknie firmę. Opierając się na jego liczbie, ustalasz swoją cenę po ciemku.

Jak ustalana jest cenaCzym to się kończy
„Jak konkurencja”Kopiujesz strukturę kosztów, której nie widzisz
„Koszt plus 30%”Połowa kosztów nigdy nie trafiła do tego „kosztu”
„Klient nie zapłaci więcej”Strach przed podwyżką wygrywa z liczbami

We wszystkich trzech przypadkach cena opiera się na przeczuciu, a nie na liczbie. Dopóki sprzedaż jest niewielka, jakoś to przechodzi. Ale wraz ze wzrostem wolumenu każda transakcja ze stratą się mnoży, a „dużo zamówień” zamienia się w „dużo pracy za darmo”.

„Przez lata byłam dumna z niskich cen i pełnego grafiku. Kiedy w końcu policzyłam wszystko, co wchodzi w każde zamówienie, okazało się, że przy połowie z nich po prostu oddawałam swoją pracę za darmo.”

Prawdziwy koszt produktu rozłożony na warsztatowym stole

Co naprawdę wchodzi w skład ceny

Żeby cena nie generowała strat, musi obejmować nie tylko oczywisty koszt bezpośredni, ale każdy wydatek, który ten produkt ze sobą ciągnie:

  • Koszty bezpośrednie — materiały, komponenty i praca, którą produkt bezpośrednio pochłania.
  • Część kosztów stałych — czynsz, pensje, media, subskrypcje. Są zawsze, więc każdy produkt musi udźwignąć swój kawałek.
  • Podatki od sprzedaży — część, która trafia do państwa, a nie do Ciebie.
  • Zysk — nie „to, co ewentualnie zostanie”, tylko liczba wliczona od samego początku, powód, dla którego w ogóle to robisz.

Cena pokrywająca wyłącznie koszty bezpośrednie nie jest ceną progu rentowności. Próg rentowności osiąga się dopiero wtedy, gdy pokryta jest też część kosztów stałych. Wszystko poniżej tego to sprzedaż na minusie, nawet jeśli „materiały się zwróciły”.

Jak to wygląda w liczbach

Jedna usługa, dwa sposoby liczenia. Różnica polega na tym, co zostało uwzględnione:

RachunekCena
Materiały 400 + 30% narzutu520 — i wydaje się, że to zysk
Materiały 400 + praca + część czynszu + podatek + zysk820 — prawdziwa cena, bez straty

Sprzedając za 520, właściciel był pewien, że zarabia 120. W rzeczywistości, po odjęciu pracy, części czynszu i podatku, tracił na każdej usłudze. I im więcej ich sprzedawał, tym głębiej wchodził w stratę — po prostu tego nie widział, bo patrzył wyłącznie na materiały.

„Najdziwniejsze było odkrycie, że mój najpopularniejszy produkt był jednocześnie najmniej opłacalny. Ludzie kupowali go właśnie dlatego, że wyceniłem go poniżej własnego kosztu.”

Co z tym zrobić

Właściwa cena rzadko oznacza „podnieść wszystko i wystraszyć klientów”. Częściej chodzi o punktowe decyzje oparte na liczbach:

  • Policz pełny koszt każdego produktu — z jego udziałem w kosztach stałych, a nie same materiały.
  • Podnieś cenę tam, gdzie jest poniżej kosztu — nawet kilka procent często likwiduje stratę.
  • Zrezygnuj z pozycji przynoszących stratę albo je przepracuj, zamiast trzymać „dla asortymentu”.
  • Wlicz zysk w cenę od samego początku, zamiast liczyć, że coś „zostanie” na koniec miesiąca.
Właściciel analizujący marże produktów przed ustaleniem ceny

Gdzie pomaga ekspert finansowy

Wyliczenie pełnego kosztu — rozłożenie czynszu, pensji i podatków na poszczególne produkty — trudno zrobić samodzielnie, kiedy cały dzień spędzasz przy produkcji albo z klientami. I właśnie w tym pomaga ekspert finansowy: zbiera wszystkie Twoje koszty w jedną całość i pokazuje, która cena naprawdę jest progiem rentowności, a gdzie pracujesz na stratę.

Żeby taka kalkulacja była w ogóle możliwa, koszty muszą być zebrane w jednym miejscu, a nie rozproszone między kasą a Twoją głową. W Finmap widzisz wszystkie koszty firmy tuż obok przychodów — i dopiero wtedy prawdziwy koszt produktu można policzyć, a nie zgadywać.

📌 Sprawdź, które z Twoich produktów sprzedajesz ze stratą. Zarezerwuj bezpłatną diagnostykę finansową z Finmap — ekspert finansowy rozłoży pełny koszt na czynniki pierwsze i pokaże, gdzie cena jest niższa niż Twoje wydatki. Bez żadnych zobowiązań.

Zarezerwuj diagnostykę finansową →

Spis treści
Sprawdź stan systemu finansowego swojej firmy
Zamów diagnostykę finansową
Julia Polinyak
Julia Polinyak
Financial expert at Finmap
  • Accounting Expert, LLC "Academy of Accounting" (2021–2024).
  • Accountant, LLC "Paper Group" (2020–2021).
  • Accountant, LLC "Auditing Firm Winner Consulting" (2018–2020).
Polecane dla przedsiębiorców

Najczęstsze pytania

Co wchodzi w pełny koszt produktu?

Koszty bezpośrednie (materiały, praca), część kosztów stałych (czynsz, pensje, media), podatki od sprzedaży — i wliczony zysk. Jeśli liczysz tylko materiały, cena niemal zawsze wychodzi ze stratą.

Ponieważ nie wiesz, co składa się na ich cenę: mogą mieć inny czynsz, własną produkcję, a może sami sprzedają ze stratą. Cena konkurencji to punkt odniesienia na rynku, ale nie zastąpi Twojego własnego rachunku.

Te pieniądze mogą pochodzić z obrotu i przedpłat, a nie z zysku. Sprzedaż ze stratą widać dopiero wtedy, gdy policzysz pełny koszt produktu i porównasz go z ceną. Kasa Ci tego nie pokaże.

Zacznij od pozycji, na których wyraźnie tracisz — tam podwyżka tylko usuwa stratę. Często wystarczy kilka procent, a klienci nawet tego nie zauważą. Stracić klientów przez cenę generującą stratę jest gorzej niż stracić kilku przez cenę uczciwą.

Zacznij od tych najpopularniejszych i sprzedawanych w największych ilościach — tam kryją się prawdziwe pieniądze. Rzadkie pozycje mogą poczekać, najważniejsze to najpierw upewnić się, że Twoje bestsellery nie są na minusie.

Masz jeszcze pytania?
Chętnie na nie odpowiemy.
WhatsApp
Telegram
Finmap
Finmap support

Pieniądze nie znikają. Po prostu ich nie widzisz.

Zamów osobistą diagnostykę finansową lub demo Finmap — i spójrz na swój biznes z nowej perspektywy.

Zadaj pytanie ekspertowi Finmap