Szkoda, że nie wiedziałem tego wcześniej
Marketing i reklama

Rachunkowość zarządcza a finansowa w agencji marketingowej: od czego zacząć

Olena Smolikova
Olena Smolikova
Financial expert at Finmap

Agencja marketingowa niemal zawsze wygląda na dochodową — dopóki nie przyjrzysz się szczegółom. Klientów jest sporo, faktury wychodzą, na koncie są pieniądze. A pod koniec miesiąca właściciel patrzy na saldo i nie potrafi powiedzieć: czy naprawdę na tym zarobiliśmy, czy po prostu przepuściliśmy przez siebie cudze budżety?

Powód jest prosty. W agencji pieniądze klienta i pieniądze agencji płyną jednym strumieniem. Zaliczka na budżet reklamowy wpada na twoje konto — ale to jeszcze nie twój przychód, tylko budżet, który zaraz trafi na konto reklamowe. Tymczasem wynagrodzenia zespołu, który realizował projekt, wypłacisz dopiero za miesiąc. Na papierze jesteś na plusie, w rzeczywistości nikt tego nie wie.

Żeby zobaczyć prawdziwy obraz sytuacji, agencja potrzebuje rachunkowości zarządczej, a nie tylko księgowości. Sprawdźmy, czym różni się ona od rachunkowości finansowej i od jakich trzech kroków zacząć.

Czym rachunkowość zarządcza różni się od finansowej

Księgowość (rachunkowość finansową) prowadzisz dla urzędu: podatki, deklaracje, status działalności. Odpowiada na pytanie „co muszę pokazać skarbówce”. Rachunkowość zarządczą prowadzisz dla siebie — żeby podejmować decyzje. Odpowiada na pytanie „który klient przynosi pieniądze, a który wpędza zespół w straty”.

To dwa różne spojrzenia na te same pieniądze i jedno nie zastępuje drugiego. Więcej o tej różnicy przeczytasz w artykule Księgowość a zarządzanie finansami. Dla agencji najważniejsze jest jedno: deklaracja podatkowa nigdy nie pokaże ci, że od trzech miesięcy obsługujesz klienta ze stratą. Rachunkowość zarządcza pokaże to w 15 minut.

An account manager sorting agency income and costs by client and project

Krok 1. Podziel pieniądze według klienta i projektu

Pierwsze, co psuje obraz w agencji, to „jeden wielki worek”: wszystkie wpływy i wydatki wrzucone do kupy. Dopóki nie rozdzielisz każdej transakcji na klienta i projekt, nic nie zobaczysz.

Zacznij od prostych rzeczy: do każdego wpływu i każdego wydatku dodaj dwa pola — klient i projekt. Zaliczka od „Klienta A” za projekt „Landing page” idzie osobno. Zapłata dla freelancera-grafika za ten sam landing page trafia razem z nią. Pensję account managera obsługującego pięciu klientów rozdzielasz między nich.

Już po miesiącu takiego śledzenia zobaczysz strukturę, której nie widziałeś od lat: ile pieniędzy naprawdę krąży wokół każdego klienta.

Krok 2. Policz prawdziwą marżę na każdym kliencie

Gdy transakcje są posegregowane, pojawia się kluczowa liczba dla agencji — marża na kliencie. To, co zostaje z wpłat klienta po odjęciu wszystkich bezpośrednich kosztów jego obsługi: podwykonawców, budżetów reklamowych (jeśli przechodzą przez ciebie) i godzin zespołu.

Tutaj niemal zawsze czeka niespodzianka. Klient z największym przychodem często okazuje się najmniej opłacalny: pochłania najwięcej godzin, wymaga niekończących się poprawek i „pali się” w każdy piątek. Tymczasem spokojny klient na skromnym abonamencie zostawia ci więcej. Jak ich znaleźć, opisujemy w artykule Rentowność klientów: 20%, które daje 80% twojego zysku.

Bez tej liczby decyzje o rabatach, podwyżkach stawek czy rozstaniu z klientem podejmujesz w ciemno.

Krok 3. Zbuduj kalendarz płatności

Drugim klasycznym bólem agencji jest luka gotówkowa. Klient płaci z opóźnieniem, a pensje i podwykonawców trzeba opłacić już teraz. Na papierze jest zysk, ale na koncie brakuje pieniędzy.

Rozwiązaniem jest kalendarz płatności: prosty harmonogram tego, kto i kiedy płaci tobie oraz komu i kiedy płacisz ty. Pokazuje lukę na dwa tygodnie, zanim stanie się problemem — masz więc czas, by wynegocjować zaliczkę albo przesunąć wypłatę. Jak go zbudować, znajdziesz w artykule Jak zbudować kalendarz płatności.

An agency owner reviewing a payment calendar to spot cash gaps early

Od czego zacząć już dziś

Nie próbuj od razu budować idealnego systemu. Zacznij od trzech rzeczy: posegreguj transakcje według klientów, policz marżę na każdym z nich i prowadź kalendarz płatności. To wystarczy, żeby już w przyszłym miesiącu podejmować decyzje na podstawie liczb, a nie przeczucia.

Wszystko to można robić w Excelu, ale przy 10+ klientach arkusze zaczynają się sypać. W Finmap te trzy kroki masz w jednym miejscu: dodajesz transakcje przypisane do klienta i projektu, a marża, przepływy pieniężne i kalendarz płatności liczą się same. Wypróbuj za darmo przez 7 dni i zobacz swoją agencję w liczbach.

Spis treści
Sprawdź stan systemu finansowego swojej firmy
Zamów diagnostykę finansową
Olena Smolikova
Olena Smolikova
Financial expert at Finmap
  • Head of Finance Department, Beauty Hub Ltd (2020–2024).
  • Head of Management Accounting and Budgeting, Intime LLC (2016–2020).
  • Senior Economist, EdYouGet LLC (2015–2016).
  • Economist with responsibilities of Deputy CFO, Ukrainian Media Holding (2008–2015).
Polecane dla przedsiębiorców

Najczęściej zadawane pytania

Dlaczego rachunkowość zarządcza jest lepsza niż arkusze w Excelu?

Excel sprawdza się, dopóki masz zaledwie kilku klientów i kilka projektów. Później formuły się psują, dane rozjeżdżają się po zakładkach, a podsumowanie dla każdego klienta i tak składasz ręcznie. Rachunkowość zarządcza w dedykowanym narzędziu liczy marżę i przepływy pieniężne automatycznie.

Pełny miesiąc śledzenia transakcji przypisanych do klientów i projektów. Po tym czasie po raz pierwszy zobaczysz prawdziwą marżę na każdym kliencie.

Na początku — właściciel albo account manager, 15–20 minut dziennie. Wraz ze wzrostem obrotów przekazuje się to finansiście, ale decyzje nadal podejmuje właściciel.

Masz jeszcze pytania?
Chętnie na nie odpowiemy.
WhatsApp
Telegram
Finmap
Finmap support

Pieniądze nie znikają. Po prostu ich nie widzisz.

Zamów osobistą diagnostykę finansową lub demo Finmap — i spójrz na swój biznes z nowej perspektywy.

Zadaj pytanie ekspertowi Finmap