Rachunkowość zarządcza a finansowa w agencji marketingowej: od czego zacząć
Agencja marketingowa niemal zawsze wygląda na dochodową — dopóki nie przyjrzysz się szczegółom. Klientów jest sporo, faktury wychodzą, na koncie są pieniądze. A pod koniec miesiąca właściciel patrzy na saldo i nie potrafi powiedzieć: czy naprawdę na tym zarobiliśmy, czy po prostu przepuściliśmy przez siebie cudze budżety?
Powód jest prosty. W agencji pieniądze klienta i pieniądze agencji płyną jednym strumieniem. Zaliczka na budżet reklamowy wpada na twoje konto — ale to jeszcze nie twój przychód, tylko budżet, który zaraz trafi na konto reklamowe. Tymczasem wynagrodzenia zespołu, który realizował projekt, wypłacisz dopiero za miesiąc. Na papierze jesteś na plusie, w rzeczywistości nikt tego nie wie.
Żeby zobaczyć prawdziwy obraz sytuacji, agencja potrzebuje rachunkowości zarządczej, a nie tylko księgowości. Sprawdźmy, czym różni się ona od rachunkowości finansowej i od jakich trzech kroków zacząć.
Czym rachunkowość zarządcza różni się od finansowej
Księgowość (rachunkowość finansową) prowadzisz dla urzędu: podatki, deklaracje, status działalności. Odpowiada na pytanie „co muszę pokazać skarbówce”. Rachunkowość zarządczą prowadzisz dla siebie — żeby podejmować decyzje. Odpowiada na pytanie „który klient przynosi pieniądze, a który wpędza zespół w straty”.
To dwa różne spojrzenia na te same pieniądze i jedno nie zastępuje drugiego. Więcej o tej różnicy przeczytasz w artykule Księgowość a zarządzanie finansami. Dla agencji najważniejsze jest jedno: deklaracja podatkowa nigdy nie pokaże ci, że od trzech miesięcy obsługujesz klienta ze stratą. Rachunkowość zarządcza pokaże to w 15 minut.
Krok 1. Podziel pieniądze według klienta i projektu
Pierwsze, co psuje obraz w agencji, to „jeden wielki worek”: wszystkie wpływy i wydatki wrzucone do kupy. Dopóki nie rozdzielisz każdej transakcji na klienta i projekt, nic nie zobaczysz.
Zacznij od prostych rzeczy: do każdego wpływu i każdego wydatku dodaj dwa pola — klient i projekt. Zaliczka od „Klienta A” za projekt „Landing page” idzie osobno. Zapłata dla freelancera-grafika za ten sam landing page trafia razem z nią. Pensję account managera obsługującego pięciu klientów rozdzielasz między nich.
Już po miesiącu takiego śledzenia zobaczysz strukturę, której nie widziałeś od lat: ile pieniędzy naprawdę krąży wokół każdego klienta.
Krok 2. Policz prawdziwą marżę na każdym kliencie
Gdy transakcje są posegregowane, pojawia się kluczowa liczba dla agencji — marża na kliencie. To, co zostaje z wpłat klienta po odjęciu wszystkich bezpośrednich kosztów jego obsługi: podwykonawców, budżetów reklamowych (jeśli przechodzą przez ciebie) i godzin zespołu.
Tutaj niemal zawsze czeka niespodzianka. Klient z największym przychodem często okazuje się najmniej opłacalny: pochłania najwięcej godzin, wymaga niekończących się poprawek i „pali się” w każdy piątek. Tymczasem spokojny klient na skromnym abonamencie zostawia ci więcej. Jak ich znaleźć, opisujemy w artykule Rentowność klientów: 20%, które daje 80% twojego zysku.
Bez tej liczby decyzje o rabatach, podwyżkach stawek czy rozstaniu z klientem podejmujesz w ciemno.
Krok 3. Zbuduj kalendarz płatności
Drugim klasycznym bólem agencji jest luka gotówkowa. Klient płaci z opóźnieniem, a pensje i podwykonawców trzeba opłacić już teraz. Na papierze jest zysk, ale na koncie brakuje pieniędzy.
Rozwiązaniem jest kalendarz płatności: prosty harmonogram tego, kto i kiedy płaci tobie oraz komu i kiedy płacisz ty. Pokazuje lukę na dwa tygodnie, zanim stanie się problemem — masz więc czas, by wynegocjować zaliczkę albo przesunąć wypłatę. Jak go zbudować, znajdziesz w artykule Jak zbudować kalendarz płatności.
Od czego zacząć już dziś
Nie próbuj od razu budować idealnego systemu. Zacznij od trzech rzeczy: posegreguj transakcje według klientów, policz marżę na każdym z nich i prowadź kalendarz płatności. To wystarczy, żeby już w przyszłym miesiącu podejmować decyzje na podstawie liczb, a nie przeczucia.
Wszystko to można robić w Excelu, ale przy 10+ klientach arkusze zaczynają się sypać. W Finmap te trzy kroki masz w jednym miejscu: dodajesz transakcje przypisane do klienta i projektu, a marża, przepływy pieniężne i kalendarz płatności liczą się same. Wypróbuj za darmo przez 7 dni i zobacz swoją agencję w liczbach.
Najczęściej zadawane pytania
Excel sprawdza się, dopóki masz zaledwie kilku klientów i kilka projektów. Później formuły się psują, dane rozjeżdżają się po zakładkach, a podsumowanie dla każdego klienta i tak składasz ręcznie. Rachunkowość zarządcza w dedykowanym narzędziu liczy marżę i przepływy pieniężne automatycznie.
Pełny miesiąc śledzenia transakcji przypisanych do klientów i projektów. Po tym czasie po raz pierwszy zobaczysz prawdziwą marżę na każdym kliencie.
Na początku — właściciel albo account manager, 15–20 minut dziennie. Wraz ze wzrostem obrotów przekazuje się to finansiście, ale decyzje nadal podejmuje właściciel.
